Czym jest trening funkcjonalny i dlaczego Twoje ciało go potrzebuje?
Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego po godzinie spędzonej na siłowni potrafisz wycisnąć spory ciężar, ale następnego dnia rano „strzyka” Cię w plecach przy zwykłym schylaniu się po zakupy lub wiązaniu butów?
Wielu z nas wpadło w pułapkę traktowania ciała jak zbioru oddzielnych części. Ćwiczymy „klatkę”, „biceps” i „nogi”, siedząc na wygodnych maszynach, które stabilizują naszą pozycję. Problem polega na tym, że nasze codzienne życie tak nie wygląda. Kiedy wnosisz wózek po schodach, bawisz się z dzieckiem na podłodze albo sięgasz po ciężki słoik z najwyższej półki, Twoje ciało musi pracować jako jedna, spójna całość.
I to właśnie daje trening funkcjonalny.
Trenuj ruch, a nie pojedynczy mięsień
Trening funkcjonalny to nie zestaw przypadkowych ćwiczeń w szybkim tempie. To bardzo logiczny system, który ma jedno główne zadanie: przygotować Twoje ciało do wyzwań codziennego życia.
Zamiast izolować pojedyncze mięśnie, skupiamy się na fundamentalnych wzorcach ruchowych, w które wyposażyła nas ewolucja. Na sali treningowej uczymy się, jak poprawnie:
- Pchać i ciągnąć (by mieć siłę i stabilne barki),
- Siadać i wstawać (co w treningu nazywamy przysiadem),
- Schylać się i podnosić ciężar z ziemi (czyli tzw. martwy ciąg lub hinge – zgięcie w biodrze, które ratuje nasze lędźwie),
- Chodzić i nosić ciężary (np. spacer farmera, który genialnie buduje stabilizację tułowia).
Kiedy ćwiczymy te wzorce, Twoje ciało przypomina sobie, jak angażować całe taśmy mięśniowe jednocześnie.
Co zyskujesz, trenując w ten sposób?
-
Siłę, z której faktycznie skorzystasz (Siła użyteczna) Budujemy siłę w pełnych, naturalnych zakresach ruchu. Dzięki temu stajesz się silniejszy nie tylko na sali treningowej, ale przede wszystkim w codziennych sytuacjach.
-
Ulgę dla stawów i kręgosłupa Maszyny na siłowniach narzucają nam nienaturalny, sztywny tor ruchu. W treningu funkcjonalnym używamy wolnych ciężarów, co zmusza do pracy mięśnie głębokie odpowiedzialne za stabilizację. Gdy stabilizatory stają się silne, z Twoich stawów (kolan, barków, kręgosłupa) w końcu schodzi przeciążenie.
-
Lepszą postawę i mobilność Większość z nas spędza dnie w pozycji zgarbionej za biurkiem. Trening funkcjonalny to proces odzyskiwania utraconej ruchomości. Uczymy ciało, jak wyprostować sylwetkę, otworzyć klatkę piersiową i odzyskać pełną swobodę bez bólu.
Dlaczego używamy dziwnych przyrządów (i ćwiczymy boso)?
Jeśli odwiedzisz studio Reborn, nie znajdziesz tu rzędów elektronicznych maszyn do cardio czy maszyn wyciągowych. Znajdziesz za to m.in. kettlebells, worki z piaskiem (sandbagi), maczugi treningowe i kółka gimnastyczne. Dlaczego?
Ponieważ życie jest asymetryczne i niewygodne. Kiedy podnosisz dziecko albo ciężką torbę, ciężar rzadko jest rozłożony idealnie równo. Praca z niestandardowym sprzętem (np. sandbagiem, w którym piasek stale zmienia swoje położenie) doskonale imituje warunki z prawdziwego życia, ucząc Twoje ciało reagowania na zmiany i utratę równowagi.
Z tego samego powodu na moich zajęciach ćwiczymy boso. Aby zbudować prawdziwą stabilność i siłę, musimy zacząć od samego fundamentu – stóp, które są głównym informatorem dla naszego układu nerwowego o tym, jak ustawić postawę. (Więcej o tym przeczytasz we wpisie: Dlaczego Twoje buty działają jak gips).
Od czego zacząć?
Nie musisz być wybitnym sportowcem, żeby zacząć trenować funkcjonalnie. Wręcz przeciwnie – ten rodzaj pracy jest stworzony dla osób, które czują się „zastane”, zmagają się z dyskomfortem po pracy biurowej lub wracają do sprawności po urazach.
Współpracę zawsze zaczynamy od spokojnej oceny tego, jak się poruszasz, i znalezienia Twoich słabych ogniw. Każdy ruch skalujemy do Twoich obecnych możliwości.
Gotowy, by zbudować ciało, które nie zawodzi? Zajrzyj do mojej oferty i umów się na pierwsze spotkanie.